Forum ONE OF US w Budapeszcie – nie mogło nas tam nie być :)

W dniach 26-27 maja 60-osobowa reprezentacja z Polski uczestniczyła w Forum Federacji ONE OF US w Budapeszcie. Do stolicy Węgier, tegorocznego centrum europejskiego pro-life, razem z nami wyruszyli również Małgorzata i Artur z Rzeszowa, którzy wygrali w naszym losowaniu. Dziękujemy Gosi i Arturowi, że byli z nami! Dziękujemy Wam za Wasze świadectwo!

 

 

Gosia:

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 

Kiedy mąż powiedział mi, że wysłał nasze zgłoszenie na wyjazd do Budapesztu, gdzie miał się odbyć Europejskie Forum JEDEN Z NAS, powiem szczerze, że nie liczyłam na to, iż zostaniemy wylosowani. Jesteśmy wieloletnimi członkami Ruchu Światło-Życie i w naszej, rzeszowskiej diecezji odpowiadamy za Diakonię Życia – grupę, która w miarę możliwości służy życiu we wspólnotach oazowych. Tak się złożyło, że w ostatnim czasie rozmawialiśmy o naszej posłudze, o tym, że brakuje ludzi, środków, a potrzeby rosną. I wtedy wylosowano nas na wyjazd do Budapesztu.

 

Dla mnie było to jak nowe otwarcie, ponowne odkrycie, że moje, czasem nieudolne starania mają duży sens. Udział w forum pokazał mi, że każde, nawet najmniejsze działanie na rzecz obrony życia ma wielką wartość, bo małe działania złączone w całość przestają być małymi.

 

Jak powiedział w swoim wystąpieniu Jaime Mayor Oreja – Przewodniczący Federacji One of Us, były minister spraw wewnętrznych Hiszpanii i deputowany do Parlamentu Europejskiego, choć pozornie wydaje się, że otaczający nas świat zdławi nasze działania, to ostatecznie zwyciężymy i podobnie jak Dawid, który po ludzku niewielki pokonał olbrzyma Goliata, tak i my przez swoją wytrwałość i dążenie do prawdy, zwyciężymy.

 

Poza tym, bardzo zapadły mi w serce słowa kardynała Hlonda, które przypomniał w swoim wystąpieniu Tomasz Terlikowski, że „zwycięstwo, jeśli przyjdzie, przyjdzie przez Maryję”. Tak więc nasze działania na rzecz nienarodzonych musimy łączyć z modlitwą, szczególnie z modlitwą różańcową.

 

Artur:

 

Kiedy dowiedziałem się, że Fundacja Jeden z nas ogłosiła konkurs na wyjazd dla dwóch osób do Budapesztu na europejskie Forum ONE OF US, pomyślałem, że nie byliśmy tam jeszcze z Gosią i byłoby wspaniale, gdybyśmy ten konkurs wygrali. Natychmiast wysłałem maila do Jakuba (wtedy jeszcze Pana Jakuba) i prosiłem Boga, że jeżeli jest Jego wolą, abyśmy tam pojechali, to niech tak się stanie. Powiedziałem Gosi o wysłanym zgłoszeniu i następnego dnia, w wirze codziennych obowiązków zapomniałem o tym. W dniu losowania zaskoczył mnie telefon od Jakuba, który poinformował mnie, że wygraliśmy konkurs. Byłem wtedy w pracy i nie mogłem na początku zrozumieć o co chodzi. Po chwili przypomniałem sobie swojego maila ze zgłoszeniem i bardzo ucieszyłem się z wygranej. W sercu dziękowałem Bogu za ten dar.

 

W Budapeszcie przeżyłem wiele pozytywnych emocji. Piękno miasta, jego klimat tak bardzo mnie ujął, że pragnę w przyszłości ponownie tutaj wrócić.

 

Bardzo głęboko przeżyłem sobotnie Forum ONE OF US. Dowiedziałem się dużo ważnych informacji, poznałem wielu wartościowych ludzi z różnych krajów, dla których, podobnie jak dla mnie, życie jest największą wartością, którą należy chronić od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Bardzo piękny był wieczorny koncert, na którym wysłuchałem Symfonii Życia.

 

To był dla mnie błogosławiony czas, pełen wrażeń i wartościowych spotkań, a dodatkowo spędzony w towarzystwie mojej kochanej żony.

 

Dziękuję Bogu oraz Fundacji Jeden z nas, na czele z Jakubem, że dano nam szansę wyjazdu do Budapesztu.

 

Bóg zapłać.

 

Gosia i Artur:

 

Wdzięczni jesteśmy najpierw Bogu, że sprawił tak, iż to właśnie my zostaliśmy wybrani do udziału w Forum. Dalej swoją wdzięczność przekujemy organizatorom na ręce Jakuba Bałtroszewicza, którzy wszystko fantastycznie zorganizowali, serdecznie nas przyjęli, tak, że czuliśmy się jak w grupie przyjaciół. Świadectwa życia osób występujących na forum, ale też będących „zwykłymi uczestnikami” jak my, stały się dla nas inspiracją do dalszych działań. Pozdrawiamy serdecznie z Rzeszowa i do zobaczenia.