Parlament Europejski po raz kolejny wykracza poza swoje kompetencje – wzywa do wspierania legalnej i bezpiecznej aborcji

Na wczorajszej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu przyjęto roczne sprawozdanie na temat praw człowieka i demokracji w świecie w 2016 roku – istotny dokument w Unii Europejskiej, określający standardy i priorytety w zakresie praw człowieka. Niestety, raport zawiera kontrowersyjne zapisy o promowaniu aborcji i wzywa UE do finansowania działań w tym obszarze.

 

Jak relacjonuje przebieg wczorajszej sesji plenarnej World Youth Alliance,  sprawozdawczyni, pani Godelieve Quisthoudt-Rowohl, udało się osiągnąć konsensus między różnymi partiami w wielu ważnych kwestiach zawartych w sprawozdaniu, takich jak potępienie handlu ludźmi, tortur i przemocy wobec kobiet, czy ochrony wolności słowa.

 

Niestety, grupa posłów do Parlamentu Europejskiego w ostatniej chwili wprowadziła do raportu dwie poprawki zawierające kontrowersyjne zapisy o promowaniu aborcji poprzez uznanie „zdrowia i praw seksualnych i reprodukcyjnych” (ang. sexual and reproductive health and rights, SRHR) oraz wzywające UE do inwestowania swoich funduszy w ten obszar działań.

 

Skrajnie ideologiczne poprawki znalazły poparcie u następujących posłów i posłanek z Polski –  PO: Boni, Hübner, Jazłowiecka, Kozłowska-Rajewicz, Łukacijewska, Olbrycht, Rosati, Szejnfeld, Thun und Hohenstein, Wałęsa, Wenta, Zdrojewski; PSL: Hetman; SLD: Geringer de Oedenberg, Gierek, Liberadzki, Łybacka, Zemke.

 

W punkcie 17. sprawozdania (pierwszej ze wspomnianych poprawek) Parlament Europejski „(…) apeluje do UE i jej państw członkowskich, aby uznały niezbywalne prawa kobiet i dziewcząt do nietykalności cielesnej i samodzielnego podejmowania decyzji, oraz potępia częste przypadki naruszeń praw reprodukcyjnych i seksualnych kobiet, w tym odmowy dostępu do usług planowania rodziny, środków antykoncepcyjnych oraz bezpiecznej i legalnej aborcji”. W kolejnej poprawce eurodeputowani skrytykowali wprowadzoną przez Donalda Trumpa Mexico City Policy, którą Parlament Europejski już kilka miesięcy temu nazwał obraźliwie jako „globalny knebel”. „[Parlement Europejski] stanowczo potępia przywrócenie i wydłużenie stosowania tzw. zasady globalnego knebla i jej wpływ na opiekę zdrowotną nad kobietami i dziewczętami oraz ich prawa w skali globalnej; ponawia apel do UE i państw członkowskich o wypełnienie luki finansowej pozostawionej przez Stany Zjednoczone w dziedzinie praw reprodukcyjnych i seksualnych oraz zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego, dzięki wykorzystaniu zarówno krajowych, jak i unijnych środków finansowych na wspieranie rozwoju” – czytamy w sprawozdaniu.

 

Końcowy projekt sprawozdania porusza również inne kontrowersyjne tematy, które leżą poza kompetencjami EU lub nie posiadają uznanych na szczeblu międzynarodowym definicji, takie jak kwestie związane z prawem rodzinnym czy tożsamością płciową. Tematy te zawsze były częścią prawa krajowego, nie międzynarodowego.

 

Europejska Federacja dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US, reprezentująca głos ponad 39 organizacji w Unii Europejskiej, domaga się od Parlamentu Europejskiego odpowiedzi: „Jakiego rodzaju «prawo» zezwala na aborcję?” Większość kobiet decyduje się na aborcję, ponieważ nie widzi żadnego innego rozwiązania. Czy to jest prawdziwy, wolny wybór?  We współczesnym świecie kobiety są zmuszone poddawać się strukturom społecznym sprzyjającym mężczyznom. Dzisiaj kobiety decydując się na posiadanie dziecka, często ryzykują utratą wszystkiego, na co pracowały do tej pory. Na najbardziej podstawowym poziomie kwestia aborcji nie dotyczy właściwie praw seksualnych i reprodukcyjnych, ale wartości i godności kobiet w społeczeństwie.

 

Dlatego instytucje publiczne powinny działać na rzecz zmiany struktury społeczeństwa. Kobiety muszą współpracować ze sobą, składając propozycje legislacyjne chroniące ich prawo do pracy, aby stworzyć świat biznesu, który wspiera matki. Skupianie energii na promowaniu lepszej i bardziej niezawodnej opieki nad dziećmi pomogłoby w zwalczaniu męskich uprzedzeń w biznesie. Należy zacząć od przyczyn tego problemu – braku przestrzeni dla kobiet w naszym społeczeństwie i pracować właśnie nad tym.

 

Federacja ONE OF US zdaje sobie sprawę, że zmiana praw rządzących naszym społeczeństwem nie zmieni wszystkiego. Musimy zmienić nasze nastawienie. Musimy domagać się od wszystkich wokół równości, na którą zasługujemy, zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej. Musimy walczyć o akceptację dla macierzyństwa w społeczeństwie, w tym prawdziwie wszystkich praw z nim związanych, które wykraczają poza zachowania seksualne. Aborcja jest dzisiaj łatwą ucieczką w walce z dyskryminacją wobec kobiet. Wykorzystuje się ją niewłaściwie do walki o równość kobiet.

 

Źródło: www.europarl.europa.eu, oneofus.eu, www.wya.net