Jakub Bałtroszewicz: Jestem „ocaleńcem”

/Jakub Bałtroszewicz: Jestem „ocaleńcem”

Jakub Bałtroszewicz: Jestem „ocaleńcem”

O swoim osobistym doświadczeniu, a także o działalności Fundacji JEDEN Z NAS mówi Jakub Bałtroszewicz, Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny i Fundacji JEDEN Z NAS, w rozmowie z Małgorzatą Bilską opublikowanej na portalu Aleteia.pl.

– Jestem „ocaleńcem”, a moja mama uciekła przed aborcją spod drzwi szpitala. Powiedziała mi o tym, kiedy ukończyłem 18 lat. Od tego czasu jestem bardzo wrażliwy na sprawę ochrony życia. Zawsze mnie drażniło, że o aborcji mówi się tylko w kontekście kobiety, a zapomina o mężczyźnie, który w tworzeniu nowego życia ma przecież swój udział… – mówi Jakub Bałtroszewicz.

Gdzie jest ojciec (zabijanego) dziecka? Fundacja „Jeden z nas” powstała z potrzeby serca i w pewnym sensie jest odpowiedzią na kryzys męskości. Nasza diagnoza problemu jest dosyć prosta – gdyby faceci nie byli niedojrzałymi Piotrusiami Panami, którzy uciekają przed odpowiedzialnością, nie byłoby tylu aborcji – wyjaśnia prezes Fundacji JEDEN Z NAS.

O tym, co połączyło założycieli Fundacji, mówi:

–  To po prostu pięciu kumpli, których połączyła piękna idea ochrony życia. Faceci, którzy zrozumieli, że w prawdziwej cywilizacji życia to oni mają za zadanie chronić swoje ukochane i poczęte wspólnie dziecko. My, mężczyźni, musimy wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie.

W rozmowie wskazuje również:

– Walka z kryzysem męskości musi stać się priorytetem i odpowiedzią na dramat nie tylko aborcji ale i kryzysu demograficznego.

Ponadto opowiada o działalności krakowskiej Poradni Bioetycznej.

–  W ostatnim roku udzieliliśmy wsparcia prawie 4000 osobom! Naprawdę ilość działań można by wyliczać bez końca. Te wszystkie organizacje, które bazują na wspomnianym już archetypie opiekuna, robią niesamowitą wręcz robotę chroniącą życie! Moim zdaniem to olbrzymie dobro jest jedyną skuteczną i trwałą drogą dla prawdziwej walki z aborcją – mówi.

– Wierzę głęboko, że dobro wraca do tych, którzy się nim dzielą – wielokrotnie się o tym przekonałem. Czasem udaje nam się pomóc nawet w najbardziej trudnych czy beznadziejnych sytuacjach, a ludzie odzyskują wiarę i nadzieję. Powtarzam sobie: gdyby cały ten wysiłek, gdyby wszystko co w życiu zrobiłem, uratowało nie tysiąc, nie stu, nawet nie dziesięciu ludzi, ale tylko jednego, to było warto.

To znaczy, że nie zmarnowałem życia. Ocaliłem jeden wszechświat. A to więcej, niż byłem w stanie kiedykolwiek sobie wyobrazić – dodaje na koniec rozmowy Jakub Bałtroszewicz.

Rozmowa ukazała się w ramach adwentowej akcji portalu Aleteia.pl “Kościół jest dobry”, której celem jest popularyzacja poprzez artykuły, historie o akcjach, wspólnotach, organizacjach i osobach świeckich lub duchownych, inicjatyw, które – jak światła w świątyni – rozświetlają przestrzeń Kościoła.

Więcej na: aleteia.org

 

By | 2019-12-22T23:50:42+01:00 niedziela, 22 grudnia 2019|Federacja, Wszystkie|

About the Author:

Facebook
Dołącz do nas  - będziesz otrzymywał aktualne informacje dotyczące akcji.

email marketing powered by FreshMail
 
Zapraszamy również do subskrybowania naszego Newslettera Bioetycznego!

email marketing powered by FreshMail