Kongres dla Małżeństwa i Rodziny „Płodność listu, który dotarł z przyszłości: 50 lat Humanae vitae”

O ludzkiej płciowości i akcie małżeńskim debatowali prelegenci pierwszego dnia Międzynarodowego Kongresu dla Małżeństwa i Rodziny „Płodność listu, który dotarł z przyszłości: 50 lat Humanae vitae” w auli Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy w Krakowie.

 

– To co się dzisiaj głosi można by nazwać antykulturą. A z punktu widzenia Bożego bardzo często jest szyderstwem z tej miłości Boga i z tego upodobania z jakim Bóg Stwórca spojrzał na dzieła swoich rąk – mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. inaugurującej Kongres dla Małżeństwa i Rodziny „Płodność listu, który dotarł z przyszłości” z okazji 50-lecia „Humanae vitae” w Bazylice św. Floriana w Krakowie.

 

W homilii abp Marek Jędraszewski przypomniał, że postawa hedonizmu jest skoncentrowaniem na tym, żeby z każdej chwili czerpać maksimum przyjemności. – Owo „carpe diem” jest także bardzo silną cechą tego, co się dzieje we współczesnej kulturze, która jakże często lekceważy Boży zamysł wobec siebie. Kultura, jak mówił Jan Paweł II, jest tym wytworem ludzkiego ducha, który pozwala człowiekowi być jeszcze bardziej człowiekiem. To co się dzisiaj głosi, również jeśli chodzi o bardzo wpływowy ruch LGBT, jest tym, co można by nazwać antykulturą. A z punktu widzenia Bożego bardzo często jest szyderstwem z tej miłości Boga i z tego upodobania z jakim Bóg Stwórca spojrzał na dzieła swoich rąk. Metropolita wyjaśnił, że stąd właśnie bierze się kryzys małżeństwa i rodziny i odejście od najbardziej fundamentalnych struktur życia społecznego.

 

O okolicznościach ogłoszenia encykliki „Humanae vitae”, Rewolucji ’68 roku oraz współczesnych problemach antropologicznych mówił abp Marek Jędraszewski otwierając konferencję. Metropolita krakowski przypomniał, że w 1968 roku, kiedy papież Paweł VI ogłaszał encyklikę „Humanae vitae”, w Paryżu trwała rewolucja nazywana „Rewolucją ’68 roku”. Jej hasła to: „Zabrania się zabraniać” czy „Ani Boga ani mistrza, bogiem jestem ja sam”. – Przedstawiano zupełnie nowy projekt człowieka. Wizja, która zdecydowanie i programowo odchodziła od tradycyjnej antropologii głoszonej przez chrześcijaństwo. Rewolucja ta objęła nie tylko Europę zachodnią, ale także Stany Zjednoczone czy Japonię. Z drugiej strony wciąż żywa była tradycja personalistyczna, której twórcą był Karol Wojtyła. – Właśnie w tym czasie tworzył on swoje główne dzieło w dziedzinie antropologii „Osoba i czyn”. Ono ukazało się rok później w 1969. Tam znajdujemy dynamiczną wizję osoby, która staje się poprzez czyn, która spełnia się poprzez czyn bardzo określony – moralnie dobry.

 

Arcybiskup podkreślił, że to co papież Paweł VI napisał w „Humanae vitae” znalazło swój wyraz w cyklu 130 katechez Jana Pawła II, które głosił przez 5 lat. – To tam dał szczególnie głęboki wyraz teologii ludzkiego ciała, powołania kobiety, mężczyzny, o ich realizacji siebie jako ludzi będących w zamyśle Bożym kobietą i mężczyzną, a jednocześnie cieszących się równą sobie człowieczą godnością. Konferencje te przyjęły później kształt książki „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. Metropolita powiedział także, że dziś, kiedy głosi się programową dekonstrukcję człowieka stają przed nami z nową siłą takie problemy antropologiczne jak podmiotowość człowieka, jego płciowość, godność.

 

Wprowadzenie do pierwszej sesji konferencji wygłosił prof. Stanisław Grygiel, filolog, filozof, wykładowca Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II w Rzymie, uczeń i doktorant Karola Wojtyły. Prof. Grygiel podkreślił, że encyklika „Humanae vitae” mówi o prawdzie i wolności oraz współtworzeniu siebie we współpracy z Bogiem, do którego człowiek został powołany. Wyjaśnił, że encyklika ta przestrzega przed samotnością „w której ludzie szukają ocalenia w przetwarzaniu siebie oraz innych w przedmioty przyjemne, ’dobre do najedzenia’ i służące do powiększania umiejętności tworzenia nowych przedmiotów”.

 

W dalszych słowach profesor wskazał, jak niebezpieczne skutki ma pozbawianie życia ludzkiego perspektywy wieczności. – Kiedy wieczność nie rządzi czasem, ludzie tracą orientację oraz kontakt z rzeczywistością. Przestają być obecni dla siebie nawzajem. Ta duchowo-cielesna antykoncepcja, niepozwalająca im żyć w prawdzie (veritas est vir qui adest), odbiera im wolność i podmiotowość, które pochodzą z ukierunkowania człowieka do Boga. Na ich miejsce wdziera się swawola, na której pasożytują twórcy i władcy systemów totalitarnych. (…) Aby móc wyjść ze swawoli, trzeba wpierw uświadomić sobie, że osób nie można reformować. Reformuje się struktury administracyjne. Osoby natomiast odradzają się. Odradzają się więc także małżeństwa, rodziny, narody i Kościół. Odradzają się, powracając do Początków, w których tkwią ich korzenie. Dlatego Jan Paweł II nieustannie nawoływał do powrotu do aktu stworzenia, w którym biją źródła prawdy i dobra. Tworzenie ciągle nowych narracji o czymś, co ma funkcjonować jako prawda i dobro, to nie kultura, lecz produktura, to nie odrodzenie, lecz reformy socjo-politycznych struktur.

 

Pierwszy z prelegentów, ks. prof. Livio Melina, od 2006 roku rektor Papieskiego Instytutu im. Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną, wygłosił referat pt. „Ludzka płciowość a prawo naturalne. Ograniczenie czy droga ku pełni?”. W referacie podkreślił, że encyklika „Humanae vitae” spotkała się ze sprzeciwem i niezrozumieniem także w środowisku ówczesnych teologów. Stało się to głównie ze względu na fakt, iż w ich opinii papież Paweł VI, bazując na tradycyjnym schemacie naturalistycznym i racjonalistycznym, przeciwstawił się nowoczesnemu ujęciu personalistycznemu zaprezentowanemu przez konstytucję Soboru Watykańskiego II. Zdaniem prof. Livio Meliny odpowiedź na wiele trudności wynikających z domniemanego kontrastu pomiędzy personalizmem a prawem naturalnym, pomiędzy Gaudium et spes a Humanae vitae, można odnaleźć w wizji Karola Wojtyły, św. Jana Pawła II, która oferuje szersze podejście antropologiczne.

 

Drugi referat pt. „Płeć i rewolucja: jakie wyzwolenie?” wygłosił ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz, kierownik katedry w Instytucie Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Ks. prof. Mazurkiewicz przedstawił chronologiczne źródła rewolucji seksualnej. Wśród nich wskazał m.in. książkę Wilhelma Reicha pt. „The Sexual Revolution”, w której autor uznał erotyzację życia jako jedno z narzędzi do „przebudowy człowieka” oraz badania Alfreda Kinseya dotyczące seksualnych zachowań kobiet i mężczyzn. Na ich podstawie Kinsey opracował potem program zmiany prawa i norm moralnych. W dalszej części referatu profesor tłumaczył związek rewolucji seksualnej z technologiczną, a także wskazywał na ich konsekwencje. Otóż wyzwolenie człowieka od tradycyjnych norm moralnych czerpiących z myśli chrześcijańskiej doprowadziło do pozbawienia seksualności człowieka wymiaru relacyjności czy odpowiedzialności, a także przyniosło określone skutki demograficzne i epidemiologiczne.

 

Referat „Płeć i wolność: jaka miłość realizuje życie?” wygłosił prof. Stephan Kampowski. Profesor Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II w Rzymie zwrócił uwagę, że rewolucja seksualna XX wieku rozpoczęła się „wielką obietnicą wolności”. Jej istotą było i jest oddzielenie seksualności od prokreacji. Biorąc pod uwagę wielką nadzieje, jaką ludzi pokładali w wyzwoleniu seksualnym, publikacja Humanae vitae w 1968 r. okazała się dla wielu wielkim rozczarowaniem. W tym dokumencie Paweł VI bezpośrednio odpowiedział na najważniejszy postulat rewolucji seksualnej, tj. ideę wyzwolenia seksualności od brzemienia prokreacji. Papież Paweł VI podkreślił istotę i ład stosunku małżeńskiego, który jest nieodwołalnie powiązany z przekazywaniem życia. Prof. Kampowski podkreślał, że gdy seksualność została „uwolniona” lub raczej pozbawiona swojego znaczenia prokreacyjnego, zniesione zostało najgłębsze znaczenie różnicy płci. 

 

Wkładowi kard. Karola Wojtyły w Humanae vitae swój referat poświęcił ks. dr Paweł Gałuszka, który skupił się głównie na „Memoriale krakowskim”. Opracowanie od innych dokumentów poświęconych etyce życia małżeńskiego wyróżnia szerokie ujęcie antropologiczne, które stanowiło alternatywę dla wąskiej wizji naturalnoprawnej. Zdolność przekazywania życia jest ściśle związana z naturą człowieka wpisaną w jego strukturę osobową. Relacja osoby i natury w człowieku uwidacznia się w akcie seksualnym. Choć działanie seksualne z punktu widzenia biologii jest nastawione na przekazywanie życia, to jednak nie wyraża jej pełnego znaczenia. Jak zauważają autorzy dokumentu krakowskiego, ludzka płciowość pełni nie tylko funkcję biologiczną, ale także funkcje międzyosobowe i społeczne, a więc przez ciało ludzka płciowość dotyka całej osoby. Jak zaznacza ks. Gałuszka, propozycja Memoriału krakowskiego, by w dyskusji nad antykoncepcją wyjść od stwórczego charakteru ludzkiej natury była ważna, ponieważ pozwoliła w nowy sposób spojrzeć na człowieka jako osobę. Nowość ta wyrażała się przede wszystkim w przekonaniu, że pomiędzy rzeczywistością osoby i rzeczywistością prawa naturalnego zachodzi spójność.

 

 

O radykalności daru seksualnego mówiła prof. Deborah Savage z Uniwersytetu św. Tomasza w Minnesocie. Prelegentka podkreśliła, że wszyscy jesteśmy stworzeni i egzystujemy jako mężczyźni i kobiety, oboje stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który jest w swej istocie relacyjny. Człowiek ukazuje swoją prawdziwą naturę, kiedy żyje zgodnie z wiecznym darem, jakim jest on sam w sercu Boga Trynitarnego. Prof. Savage wskazała, że radykalna natura daru dawania siebie jest zakorzeniona w tym, co odróżnia mężczyznę i kobietę. By ten dar był wykonalny między mężczyzną i kobietą, konieczne są dwie antropologiczne prawdy: po pierwsze, równość między kobietą i mężczyzną, bez której wzajemność daru jest zagrożona; po drugie, zróżnicowanie, bez którego byłby on niewykonalny. Oba te warunki muszą zostać spełnione, aby dany akt był radykalny.

 

„Akt seksualny jako język komunii małżeńskiej” to tytuł wykładu ks. prof. Pawła Bortkiewicza, w którym zauważył, że współczesne spojrzenie na Humanae vitae pozwala na postawienia tezy, iż encyklika ta pozostaje „znakiem sprzeciwu” także wobec współczesnej kultury oraz współczesnej antropologii człowieka. W antropologii postulowanej przez rewolucję roku 1968 seksualność człowieka została sprowadzona wyłącznie do jej biologicznego wymiaru. Dzięki temu można było sformułować tezę, iż poczęcie dziecka jest zagrożeniem wolności kobiety, zaś płodność człowieka jest źródłem jego nieszczęścia. Akt seksualny w tym rozumieniu był niechcianym i odrzucanym ryzykiem płodności lub też wiązał się z biologiczną reprodukcją człowieka. W tym samym czasie kształtowała się personalistyczna koncepcja aktu małżeńskiego angażująca proces biologiczny w osobowe, czyli cielesno-duchowe obcowanie małżonków ze sobą. Ta adekwatna antropologia postulowana przez Karola Wojtyłę, później przez Jana Pawła II znalazła swój wyraz w teologii ciała. Istotną różnicą między wspomnianymi antropologiami stanowi kwestia rozumienia relacji między człowiekiem i popędem seksualnym. W personalistycznej myśli ludzka wola pozwala człowiekowi nie tylko na podejmowanie działania (w tym w aspekcie seksualności), ale także zaniechania działań. Antropologia rewolucyjna manifestuje natomiast władzę popędu seksualnego nad człowiekiem.

 

Międzynarodowy Kongres dla Małżeństwa i Rodziny w Krakowie odbywa się w dniach 16-18 listopada. Jego organizatorami są: abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, Wydział Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Krakowskiej oraz Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

 

Źródło i foto: diecezja.pl / kongres.diecezja.pl