Marszałek Sejmu: projekt ws. depenalizacji aborcji będzie musiał być procedowany od początku

by FUNDACJA JZN
Jeśli wnioskodawczynie zechcą, aby ten projekt został złożony raz jeszcze, to on będzie w Sejmie normalnie procedowany. Tylko zwracam uwagę, że będzie musiał przejść całą drogę od początku – powiedział marszałek Sejmu Szymon Hołownia przed rozpoczynającym się we wtorek czterodniowymi obradami posłów, odnosząc się do zapowiedzi ponownego złożenia przez Lewicę projektu ustawy nowelizującej kodeks karny w celu depenalizacji pomocnictwa w aborcji.

Szymon Hołownia odniósł się do zapowiedzi klubu Lewicy dotyczącej ponownego złożenia w lasce marszałkowskiej projektu ustawy depenalizującej pomocnictwo w aborcji. Projekt ten został niedawno odrzucony trzema głosami. Marszałek Sejmu ma się spotkać w tej sprawie z wnioskodawczynią projektu Anną Marią Żukowską z Lewicy.

„Oczywiście, jeśli wnioskodawczynie zechcą, aby ten projekt został złożony raz jeszcze, to on będzie w Sejmie normalnie procedowany. Tylko zwracam uwagę, że będzie musiał przejść całą drogę od początku. Bo będzie musiał przejść ocenę formalną, będzie musiał następnie być czytany po raz pierwszy na Sejmie, bo jest to zmiana kodeksowa, później trafić do komisji [nadzwyczajnej], którą w międzyczasie będziemy musieli przebudować formalnie, dlatego że ta komisja została powołana do konkretnych czterech numerów druków, do bardzo konkretnych czterech ustaw. I teraz, żeby rozpatrywać jakiś inny, musimy zmienić zakres jej kompetencji” – wyjaśnił marszałek Sejmu.

„Ale oczywiście, jeśli taka będzie wola wnioskodawczyń, to zrobimy to” – dodał.

Marszałek Sejmu zaproponował natomiast, aby znaleźć poparcie dla złożonego przez Trzecią Drogę projektu zmierzającego do powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego opartego na ustawie z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. – Wiem, że on nie zadowala i że to nie jest to, do czego się dąży, ale może choć ten krok moglibyśmy zrobić, a może jakoś połączyć ze sobą te dwa projekty i poszukać większości w tym Sejmie, bo innego Sejmu nie będziemy mieli, a musimy rozwiązać realne problemy, które od 2020 r. przed nami stoją – stwierdził Szymon Hołownia.

Marszałek Sejmu odniósł się także do słownego ataku na posłów PSL i wulgarnych gestów wobec nich ze strony środowisk proaborcyjnych, do jakiego doszło po niedawnym głosowaniu nad projektem depenalizacji aborcji. – Są różne formy wyrażania swojego niezadowolenia. Ja wolę używać całej ręki, żeby ją komuś podać, choć niektórzy używają środkowego palca. Ja ten środkowy palec widziałem też pod swoim adresem. Nie tak powinna wyglądać debata. To nie jest język, który przekona kogokolwiek z posłów, którzy się zawahali, zagłosowali przeciw, wstrzymali się do głosu. A rozumiem, że to ma być celem. Mamy szukać większości. W ten sposób większości się nie znajdzie – powiedział Hołownia.

Źródło: KAI

You may also like

Facebook