Życie w zgodzie z zasadami Humanae vitae przynosi szczęście w małżeństwie i rodzinie

„Pierwotną przyczyną większości problemów osobistych i małżeńskich współczesnego człowieka oraz wszystkich problemów powodujących rozłam w Kościele jest nieakceptacja etyki seksualnej wyłożonej przed 50 laty w encyklice Humanae vitae” – mówił Jacek Pulikowski w czasie ostatniej sesji Międzynarodowego Kongresu dla Małżeństwa i Rodziny, który z okazji 50-lecia encykliki Humanae vitae zorganizowano w Krakowie.

 

Trzy wystąpienia złożyły się na czwartą i ostatnią sesję Międzynarodowego Kongresu dla Małżeństwa i Rodziny „Płodność listu, który dotarł z przyszłości: 50 lat Humanae vitae”, który w dniach 16-18 listopada odbywał się w Krakowie.

 

„Duchowość małżeńska i rodzinna: misja i posłanie” – to tytuł wystąpienia ks. prał. Renzo Bonettiego. „Małżeństwo jest drogą świętości i miłości, której ostatecznym horyzontem jest pragnienie i zjednoczenie z Bogiem” – mówił włoski kapłan analizując duchowość małżeńską, która kształtowana jest przez tajemnice Wcielenia, Paschy oraz Pięćdziesiątnicy.

 

„Jeśli małżonków prowadzi się do kontemplacji tajemnic związanych z małżeństwem, to zdają sobie sprawę, że Pan Bóg nie tylko stworzył kobietę i mężczyznę, ale jest także pełnym interpretatorem przeżywania ich wzajemnej relacji. Małżonków angażuje fakt, gdy w swoim małżeńskim doświadczeniu odnajdują ślady nieskończoności – czyli siebie jako stworzenia na podobieństwo Boga. To nie jest teoria, ale efekt konkretnych przeżyć” – mówił ks. Bonetti zaznaczając, że rolą duszpasterzy jest prowadzenie małżonków do odkrycia tej rzeczywistości, bo kiedy ją odkryją, to przyjmują Humanae vitae jako piękny dar, a nie prawno-moralny nakaz. Kapłan zachęcał do prowadzenia małżonków do kontemplacji, bo w niej są w stanie zobaczyć Boży plan w ich życiu.

 

Z kolei małżonkowie kontemplujący Boga w swoim życiu są świadectwem do pójścia tą drogą dla innych małżeństw. „Wraz z naszym kontemplowaniem piękna Boga w małżeństwie, staniemy się zdolni do tego, by to piękno było kontemplowane przez innych. Dlatego, że życie kontemplacyjne prowadzi także innych do kontemplacji” – zwracał uwagę kapłan. „Nauczyłem się patrzeć na małżonków ze wspaniałym oddaniem bardziej niż na fasadę bazyliki św. Piotra, bo ta ostatnia jest tworem rąk ludzkich, a para małżonków jest tworem Boga” – zakończył ks. Bonetti.

 

„Macierzyństwo i ojcostwo widziane i odczytywane w perspektywie łaski” – to tytuł wystąpienia Jadwigi i Jacka Pulikowskich. „Spojrzenie na macierzyństwo i ojcostwo w perspektywie łaski implikuje spojrzenie na dziecko w perspektywie daru.  Dziecko nie przestając być darem od Boga, ma być zawsze owocem miłości ojca i matki połączonych małżeństwem, będącym trwałą wspólnotą życia zbudowaną na więzi miłości – komunii małżeńskiej. To z kolei wymusza spojrzenie na płciowość, której podstawowym (choć nie jedynym) sensem i zadaniem jest służba życiu. Życie mogącego się począć dziecka ma być zawsze ważniejsze od możliwej do przeżycia radości z przeżywania bliskości cielesnej, czy wprost przyjemności seksualnej” – mówił Jacek Pulikowski zwracając uwagę, że nie wolno pominąć istotnego sensu współżycia jako aktu jednoczącego i pogłębiającego komunię małżonków. 

 

Konsekwencją przyjęcie takiej wizji płciowości i nieodłącznie z nią związanej płodności oraz czynne wprowadzenie jej w życie jest prawdziwe szczęście człowieka. Zdaniem Pulikowskiego dziś ludzkie szczęście najbardziej niszczy wszelkiego rodzaju nieczystość, czyli odejście od planu Stwórcy. „Samymi siłami natury nie da się osiągnąć pełnej wolności wewnętrznej umożliwiającej niezachwiane kroczenie drogą czystości. Ze względu na zranienie natury człowieczej grzechem pierworodnym osiągnąć to można jedynie współpracując z łaską. Mówiąc wprost: korzystając najpełniej z dostępnych łask sakramentalnych” – podkreślał Jacek Pulikowski zaznaczając, że walka o czystość, czyli o szczęście człowieka i zarazem o jego zbawienie toczy się na różnych poziomach – w każdym człowieku, małżeństwie i rodzinie; na poziomie społecznym (przez promowanie rozwiązłości) i politycznym (m.in. przez tworzenie prawa); w Kościele (zarówno przez jego nauczanie jak i praktykę duszpasterską) – w parafii i w Watykanie. „Jest to dosłownie walka na śmierć i życie” – mówił Jacek Pulikowski i podkreślał za św. Janem Pawłem II, że „przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę”, a przyszłość rodziny przez powrót do czystości seksualnej. 

 

„Pierwotną przyczyną większości problemów osobistych i małżeńskich współczesnego człowieka oraz wszystkich problemów powodujących rozłam w Kościele jest nieakceptacja etyki seksualnej wyłożonej przed 50 laty w encyklice Humanae vitae” – podsumował swoje wystąpienie Jacek Pulikowski.

 

 

„Odpowiedzialność za życie. Misja Kościoła czy państwa?” – taki temat podjął prof. Ryszard Legutko i od razu udzielił odpowiedzi, że jest to zadanie zarówno Kościoła, jak i państwa. Prof. Legutko analizował tzw. argument wolnościowy wysunięty przez liberalnych amerykańskich filozofów, zgodnie z którym to jednostkom zostawia się prawo do decydowania w sytuacjach fundamentalnych dla ludzkiego życia – jak np. małżeństwo, narodziny, śmierć, prokreacja. Ludzie na temat tych spraw mają bardzo mocne przekonania – moralne i filozoficzne – ale przekonania rozbieżne. Poprzez te przekonania ludzie określają ostateczne znaczenie swojego życia. Skoro te sprawy są tak ważne, że wyraża się w nich sens życia, ale są nie do pogodzenia, to rządzący powinni rozstrzyganie tych spraw pozostawić indywidualnym decyzjom, tak aby każdy w zgodzie z własnym sumieniem mógł podejmować te decyzje. Zwolennicy tego myślenia wywodzili je z zasady wolności jednostki i autonomiczności osoby. Zgodnie z tym myśleniem kobieta może decydować o tym, co zrobi ze swoją ciążą, a każdy człowiek ma prawo do zakończenia swojego życia.

 

„Nieprawdą jest to, że w ten sposób zostawia się fundamentalne kwestie nierozstrzygnięte. Pozostawienie takich rzeczy jak aborcja, eutanazja, małżeństwo do decyzji jednostek, jest samo w sobie decyzją. Jest dość radykalną decyzją o charakterze moralnym i filozoficznym czy wręcz politycznym. To jest decyzja, która dramatycznie zmienia społeczeństwo, jest w istocie decyzją rewolucyjną” – mówił prof. Legutko i dodawał, że jeśli takie prawo zaistnieje, to nie jest tylko prawnym dopuszczeniem przerwania ciąży czy eutanazji, ale jest równocześnie moralnym zaakceptowaniem tych zjawisk. „Ci filozofowie mówią, że oni nie rozstrzygają czy to jest dobre, czy złe, ale proponują tylko rozstrzygnięcie prawne. Ale to nieprawda. Bo to nie jest rozstrzygnięcie wyłącznie prawne, ale także moralne. Jeśli dopuszcza się robienie czegoś, to już dopuszczenie jakichś zachowań w społeczeństwie sprawia, że to, co jest dopuszczone po jakimś czasie staje się akceptowalne, wtedy uzyskuje moralną sankcję, bo przecież coś prawnie dopuszczalne nie może być złe” – wyjaśniał eurodeputowany.

 

Filozof z Uniwersytetu Jagiellońskiego zauważył, że sprzeciwy wobec takich rewolucyjnych zmian prawa redukuje się przez ostracyzm względem opozycji, albo propagandę, ale stosuje się także retorsję prawa, czyli zakazuje się sprzeciwu lub pewnych jego form. Prof. Legutko podkreślił, że jest to bardzo niebezpieczna zmiana podejście do prawa. Przekreślono w ten sposób starą rzymską zasadę, zgodnie z którą prawo służyło dawaniu ludziom poczucia bezpieczeństwa i orientacji, żeby możliwie bezkolizyjnie organizowało życie społeczeństw. „Prawo stało się instrumentem zmiany społeczeństwa na społeczeństwo bardziej „nowoczesne” wymarzone przez liberalnych filozofów, a ci wszyscy którzy stoją na drodze to tego nowego lepszego świata powinni być w jakiś sposób zneutralizowani. Coś co zostało sformułowane jako pewien scenariusz wolnościowy jest w istocie bardzo niebezpieczną, bardzo brutalną ingerencją w życie społeczne” – konkludował prof. Legutko zwracając uwagę, że Polska jest ostatnim krajem, w którym jest jeszcze dość dużo wolności, ale trudno jest utrzymać taki status, jeśli jest bardzo duża presja z zewnątrz. 

 

Międzynarodowy Kongres dla Małżeństwa i Rodziny „Płodność listu, który dotarł z przyszłości: 50 lat Humanae vitae” odbywał się w dniach 16-18 listopada w Krakowie. Zakończyła go dziękczynna msza św. sprawowana w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Organizatorami kongresu byli abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, Wydział Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Krakowskiej oraz Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

 

Źródło i foto: diecezja.pl / kongres.diecezja.pl