Europejscy politycy reagują w sprawie Asii Bibi

Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini zapowiedział, że rząd jego kraju pomoże Asii Bibi wyjechać z Pakistanu. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani zaprosił męża i rodzinę Asii Bibi na spotkanie w Parlamencie Europejskim. Mer Paryża Anne Hidalgo wezwała francuskie władze, by „ocaliły życie” Asii Bibi i oświadczyła, że jest gotowa przyjąć pakistańską chrześcijankę w Paryżu.

 

31 października Sąd Najwyższy w Pakistanie uchylił dotychczasowy wyrok śmierci na katolickiej pracownicy pochodzącej z Pendżabu. Ale Asia Bibi wciąż jest więźniem w Pakistanie. Po protestach ekstremistów wywołanych decyzją Sądu Najwyższego, rząd podpisał umowę z fundamentalistycznym ugrupowaniem islamistycznym, przyznając mu możliwość apelacji oraz zakazał chrześcijance opuszczania kraju. Taki obrót spraw wywołał reakcję polityków Unii Europejskiej.

 

„Wzywam pakistańskie władze do uwolnienia Asii Bibi i do zapewnienia ochrony jej i jej bliskim w obliczu pogróżek ze strony fanatyków religijnych” – stwierdził przewodniczący Parlamentu Europejskiego. I dodał: „Jedyną jej winą jest to, że jest ona chrześcijanką”. Antonio Tajani zaprosił męża i rodzinę Asii Bibi na spotkanie w Parlamencie Europejskim i w tym celu poprosił władze Pakistanu o wydanie im niezbędnych dokumentów podróżnych. 

 

Spotkanie w Brukseli miałoby dotyczyć sposobów ułatwienia uwolnienia Asii Bibi z pakistańskiego więzienia. „Przepisy europejskie przewidują ochronę dla tego, kto jest zagrożony z powodu swej wiary” – dodał Tajani.

 

Inny włoski polityk – wicepremier i minister spraw wewnętrznych – Matteo Salvini zapowiedział, że rząd jego kraju pomoże Asii Bibi wyjechać z Pakistanu. „Chcę, by ta kobieta i jej dzieci, których życie jest zagrożone, mogli mieć bezpieczną przyszłość w naszym lub innym zachodnim kraju. Zrobię więc wszystko, co tylko w ludzkiej mocy, by im to zapewnić” – oświadczył Salvini i ujawnił, że władze włoskie wraz z władzami innych państw zachodnich dyskretnie nad tym pracują.

 

Także mer Paryża Anne Hidalgo wezwała francuskie władze, by „ocaliły życie” Asii Bibi i oświadczyła, że jest gotowa przyjąć Asię Bibi w Paryżu. Zdaniem Hidalgo, obowiązkiem Francji jest okazanie pomocy Bibi i jej rodzinie, „wstawiając się u władz Pakistanu o umożliwienie im schronienia się w innym kraju, gdzie będą bezpieczni i gdzie będą mogli wyznawać swą religię w całkowitej wolności”.

 

Mąż Asii Bibi zaapelował do władz Wielkiej Brytanii, USA i Kanady o udzielenie całej rodzinie azylu. Ashiq Masih stwierdził, że od wielu lat żyją oni w strachu, jednak w obecnej sytuacji pozostanie w Pakistanie grozi im utratą życia. Mężczyzna wyznał również, że na wieść o porozumieniu dotyczącym rewizji wyroku jego żony, zawartym między rządem Pakistanu a islamistami, dostał gęsiej skórki.

 

Pakistan w ostatnich dniach opuścił adwokat Asii Bibi. Saif-ul-Muluk schronił się najpierw w holenderskiej ambasadzie w Pakistanie, a później pod wpływem nacisków ONZ udał się do Hagi. Adwokatowi wielokrotnie grożono śmiercią, dlatego zdecydował się on uciekać z kraju, jako że władze odmówiły mu przyznania niezbędnej ochrony. „Muszę żyć, by dalej toczyć walkę w sądzie, za Asię Bibi” – powiedział prawnik.

 

Należy przypomnieć, że kilka lat temu zamordowano dwóch polityków zaangażowanych w sprawie Asii Bibi – muzułmańskiego gubernatora Pendżabu Salmana Taseera i ministra ds. mniejszości w pakistańskim rządzie, katolika Shahbaza Bhattiego.

 

Październikowa decyzja Sądu Najwyższego uchyliła wyrok z 2010 roku, jaki został nałożony na Asię Bibi za znieważenie muzułmańskiego proroka Mahometa. Zgodnie z art. 295c Kodeksu Karnego Pakistanu, zwanego ustawą o bluźnierstwie – takie przestępstwo ma być karane śmiercią. Zarzut przeciwko Asii Bibi został wniesiony w wyniku sprzeczki z muzułmańskimi współpracownicami, które stwierdziły, że Asia, będąc chrześcijanką i pijąc wodę ze studni, skaziła ją. Przez cały czas swojego pobytu w więzieniu Asia Bibi odpierała wszystkie zarzuty i podtrzymywała, że jest niewinna.

 

Źródło: KAI, VaticanNews, PKwP
Fot. Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie