Stracili własne dziecko z zespołem Downa, a teraz czekają na adopcję chłopczyka z dodatkowym chromosomem

/Stracili własne dziecko z zespołem Downa, a teraz czekają na adopcję chłopczyka z dodatkowym chromosomem

Stracili własne dziecko z zespołem Downa, a teraz czekają na adopcję chłopczyka z dodatkowym chromosomem

Historia narodzin Piper jest długa i skomplikowana. Każdej kolejnej wizycie u lekarza towarzyszyły coraz smutniejsze wieści. Dziewczynka urodziła się w 31 tygodniu ciąży. Walczyła o życie przez 7 dni. Mama Piper, choć była w żałobie, coraz silniej słyszała, że Bóg chce, by jej rodzina adoptowała porzucone dziecko z zespołem Downa. Zdecydowali się na to po upływie kilku miesięcy.

W październiku 2019 roku Nick i Adelynn Stanton z radością ogłosili, że są w ciąży z czwartym dzieckiem. W grudniu podczas rutynowych badań dowiedzieli się, że lekarze obawiają się o stan serca maleństwa. W styczniu okazało się, że ich córeczka ma zespół Downa.

Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że ma dodatkowy chromosom. Jednak obecność naszej słodkiej Piper Joy jest czymś o wiele ważniejszym od tej diagnozy. Dla niektórych może to zabrzmieć głupio lub świadczyć o naszym zacofaniu, ale gdy dzisiaj powiedziano nam, że nasze dziecko ma Trisomię 21, ja i Nick odetchnęliśmy z ulgą i płakaliśmy z radości, że to tylko to. Ta diagnoza dawała nam nadzieję – napisała na Facebooku Adelynn.

W czasie trwania ciąży małżonkowie otrzymywali coraz więcej informacji na temat zdrowia Piper. Zdiagnozowano u niej chorobę mieloproliferacyjną (zaburzenia szpiku kostnego), co powodowało białaczkę, anemię i obrzęki. Już w łonie matki dziewczynka otrzymała transfuzję krwi i podawano jej sterydy. Opiekujący się nią lekarze twierdzili, że nie znają przypadku wystąpienia tej choroby u tak małego dziecka, jeszcze w okresie prenatalnym. Nikt nie wiedział, jak to się skończy. Celem było dotrwanie do 34. tygodnia ciąży, aby mała miała szanse bezpiecznie się urodzić.

Dziewczynka urodziła się w 31 tygodniu ciąży poprzez cesarskie cięcie.

 – Powiedzieli nam, że szansa, aby dziecko wyszło żywe z sali pooperacyjnej jest zerowa – powiedział Nick. – Kiedy się urodziła i złapała oddech, mogliśmy wreszcie ją zobaczyć i spojrzeć jej w oczy. Byliśmy nią zachwyceni!

Dziewczynka żyła przez 7 dni.

– Po prostu ją tuliłem, modliłem się, wstawiałem się za nią u Boga, całując ją – powiedział Nick.

– Nosiłam ją w łonie przez siedem miesięcy, a ona żyła dokładnie siedem dni – powiedziała Adelynn. Biblia podaje nam tyle przykładów doskonałej i komplementarnej woli Boga. Jestem przekonana, że w ten sposób Bóg pokazał nam, że jej życie było kompletne.

W kolejnych tygodniach mama Piper miała coraz silniejsze pragnienie serca, by zaadoptować porzucone dziecko z zespołem Downa. Rodzina zdecydowała się na to po upływie kilku miesięcy.

Chcemy pokazać światu, że te dzieci są ważne. Warto o nie walczyć. Są szczególnym upominkiem od Boga – mówi Nick.

Państwo Stantonowie skontaktowali się z centrum adopcyjnym. Teraz rodzina z niecierpliwością czeka na przybycie ich adoptowanego syna, który urodzi się w styczniu.

To oczywiście nie jest nasza Piper, ale jego życie tak bardzo jest splecione z jej życiem – powiedział Nick. – Tak więc zamknięcie tego trudnego rozdziału w naszym życiu jest jednocześnie otwarciem się na życie i wprowadzeniem do naszej rodziny dziecka z zespołem Downa.

Źródło: www.hli.org.pl
By | 2020-11-15T11:10:52+01:00 niedziela, 15 listopada 2020|Pro-Life, Wszystkie|

About the Author:

Facebook
Dołącz do nas  - będziesz otrzymywał aktualne informacje dotyczące akcji.

email marketing powered by FreshMail
 
Zapraszamy również do subskrybowania naszego Newslettera Bioetycznego!

email marketing powered by FreshMail