Jej mama założyła dla niej przedszkole. Historia Oli z “Down the road. Zespół w trasie”

/Jej mama założyła dla niej przedszkole. Historia Oli z “Down the road. Zespół w trasie”

Jej mama założyła dla niej przedszkole. Historia Oli z “Down the road. Zespół w trasie”

Ola Mandryga to jedna z uczestniczek programu “Down the road. Zespół w trasie”. Kiedy się urodziła, była silnym dzieckiem, choć z dodatkowym – 21. chromosomem. Kilka lat później jej mama założyła dla Oli przedszkole integracyjne, a potem szkołę.

W rozmowie z Wandą Mokrzycką, dziennikarką tygodnika Niedziela, mama Oli, pani Agnieszka, przyznaje: -Mieliśmy takie dążenie, żeby wprowadzić Olę na ścieżkę normalności. Natura nam w tym nie przeszkadzała, więc wymagaliśmy od niej sporo. Córka „goniła” swoich rówieśników w nabywaniu nowych umiejętności i sporo osiągnęła! Swoją pracą.

Pani Agnieszka, kilkanaście lat temu, kiedy urodziła się Ola, zaczęła studiować pedagogikę. W 1996 roku wynajęła parter domu – 3 pomieszczenia i założyła przedszkole. Dla Oli. Potem powstała Integracyjna Szkoła Podstawowa. Obie placówki integracyjne działają do dziś w Trzebnicy.

Rodzina Państwa Mandrygów przyznaje, że Ola wniosła dużo piękna w ich życie. Empatia córki, jej otwartość, umiejętność radosnego życia tu i teraz, bez skupiania się na drobiazgach, to wielki dar dla nich wszystkich. – Ola udowodniła nam, że człowiek ciepły, szczery, który nie troszczy się zanadto o przyszłość, o to jak go widzą inni, ale cieszący się z drobiazgów – jest szczęśliwy! – tłumaczy pani Agnieszka.

O castingu do programu „Down the road. Zespół w trasie” państwo Mandrygowie dowiedzieli się od trenerki Oli. Dziewczyna trenuje gimnastykę artystyczną i reprezentuje swój region w olimpiadach specjalnych.

– Cieszymy się, że Ola miała okazję przeżyć tak wiele niecodziennych sytuacji, bo osoby z zespołem żyją dość szaro na co dzień. Mają szczęście, jeśli uczestniczą w Warsztatach Terapii Zajęciowej – mówi pani Agnieszka. – Jednocześnie „w drodze” dla Oli ważniejsze były relacje między uczestnikami, no może doceniła jeszcze konie i basen. Inne atrakcje nie zrobiły na niej większego wrażenia.

Pani Agnieszka liczy również, że być  może po programie zrodzi się moda na zatrudnianie osób z niepełnosprawnością.

Źródło: www.niedziela.pl
By | 2020-04-22T19:25:50+02:00 środa, 22 kwietnia 2020|Pro-Life, Wszystkie|

About the Author:

Facebook
Dołącz do nas  - będziesz otrzymywał aktualne informacje dotyczące akcji.

email marketing powered by FreshMail
 
Zapraszamy również do subskrybowania naszego Newslettera Bioetycznego!

email marketing powered by FreshMail