Komisja Europejska potwierdza możliwość finansowania aborcji z funduszy UE. JEDEN Z NAS: Polska może być najbardziej dotknięta tym mechanizmem

by FUNDACJA JZN

Komisja Europejska w oficjalnej odpowiedzi skierowanej do Europejskiej Federacji ONE OF US potwierdziła, że środki Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (ESF+) mogą być wykorzystywane do zwiększania dostępu do aborcji. Komisja wpisuje przy tym aborcję w kategorię „healthcare” – opieki zdrowotnej – i posługuje się określeniem „safe abortions”, czyli „bezpieczne aborcje”. Zdaniem Fundacji JEDEN Z NAS jest to dokładnie ten kierunek, przed którym polskie środowisko pro-life ostrzegało od miesięcy.

Komisja wskazuje, że zainteresowane państwa mogą dobrowolnie i zgodnie ze swoim prawem wykorzystywać lub przesuwać środki ESF+ na zwiększanie dostępu do aborcji. Nie potrzeba więc nowego specjalnego funduszu – istniejące pieniądze europejskie mogą zostać użyte w tym celu. Tę samą logikę Komisja przyjęła wcześniej w odpowiedzi na europejską inicjatywę obywatelską My Voice, My Choice, która domagała się finansowego wsparcia państw zapewniających aborcję osobom niemającym do niej dostępu we własnym kraju.

– To jest moment, w którym trzeba powiedzieć bardzo jasno: aborcja nie jest opieką zdrowotną dla matki i jej dziecka. Z perspektywy dziecka nie istnieje coś takiego jak „bezpieczna aborcja”, bo każda aborcja kończy się jego śmiercią. Komisja Europejska nie używa tu neutralnego języka technicznego. Wpisuje aborcję w kategorię opieki zdrowotnej, a następnie otwiera możliwość finansowania dostępu do niej ze wspólnych pieniędzy europejskich. To jest dla nas fundamentalny problem – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Fundacji JEDEN Z NAS i Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Polska i Malta – formalna „neutralność” nie usuwa problemu

Komisja zastrzega, że wsparcie musi być zgodne z prawem państwa, które je finansuje, i nie może być specjalnie skierowane do kobiet z państw, w których dana aborcja nie byłaby legalna. Jednocześnie system ma pozostawać neutralny wobec miejsca pochodzenia pacjentki. Zdaniem Fundacji takie zastrzeżenie nie usuwa problemu transgranicznego dostępu do aborcji.

Nie jest to wyłącznie polska interpretacja. W dokumentach Parlamentu Europejskiego dotyczących My Voice, My Choice właśnie Polska i Malta są wskazywane jako państwa, których restrykcyjne prawo przekłada się na brak dostępu do aborcji dla dużej grupy kobiet. W projekcie rezolucji komisji FEMM szacunek około 20 mln kobiet bez dostępu oparto przede wszystkim na liczbie kobiet żyjących w Polsce i na Malcie. Przy mechanizmie adresowanym do osób, które nie mają dostępu do aborcji w swoim państwie, te dwa kraje stają się naturalnym punktem odniesienia. Ze względu na skalę ludności konsekwencje dla Polski mogą być nieporównywalnie większe.

– Można napisać, że program nie jest formalnie skierowany do Polek. Ale jeśli jest finansowany ze środków europejskich, dostępny także dla kobiet z zagranicy i ma pomagać osobom, które nie mogą uzyskać aborcji w swoim kraju, to trzeba uczciwie zapytać: z jakich państw będą przede wszystkim pochodzić te kobiety? W Unii odpowiedź prowadzi przede wszystkim do Polski i Malty. Nie po to Polska chroni życie dzieci przed narodzeniem, żeby wspólny europejski budżet pomagał tę ochronę obchodzić poza naszymi granicami – podkreśla Bałtroszewicz.

To szerszy europejski kierunek

Odpowiedź Komisji nie jest odosobnionym wydarzeniem. 16 września 2026 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą nierówności płci w zdrowiu. W oficjalnym podsumowaniu „odmowę opieki aborcyjnej” wymieniono wśród praktyk uznanych za formy przemocy ze względu na płeć, a Parlament wezwał do zwiększenia dostępności aborcji w UE. Już w grudniu 2025 r. PE poparł cele My Voice, My Choice i wezwał do stworzenia dobrowolnego mechanizmu solidarnościowego, wspieranego z funduszy UE, który miałby finansować dostęp do aborcji kobietom niemającym go w swoim państwie.

28 września 2026 r., w Międzynarodowym Dniu Bezpiecznej Aborcji, przedstawiciele 12 państw europejskich – w tym dziewięciu państw UE – podpisali wspólne oświadczenie wzywające do poszerzania dostępu do aborcji i jej dekryminalizacji. Dostęp do „safe, timely and affordable abortion care” – „bezpiecznej, dostępnej na czas i przystępnej cenowo opieki aborcyjnej” – został przedstawiony jako element praw człowieka, równości i powszechnej ochrony zdrowia.

– Widzimy kilka procesów, które zaczynają się łączyć. Komisja mówi, że fundusze UE mogą finansować dostęp do aborcji i nazywa ją opieką zdrowotną. Parlament Europejski politycznie wzmacnia ten kierunek. Kolejne państwa wzywają do rozszerzania dostępu i dekryminalizacji. To nie są odizolowane zdarzenia. To coraz wyraźniejszy europejski kierunek polityczny, na który ruch pro-life musi odpowiedzieć poważnie i zdecydowanie – ocenia Bałtroszewicz.

All of Us – odpowiedź na ONE OF US

Szczególny wymiar ma działalność sieci All of Us. Powstała ona w Parlamencie Europejskim jako platforma europosłów promujących tzw. prawa seksualne i reprodukcyjne, w tym dostęp do aborcji. Badacze europejskiej debaty wskazują, że mobilizacja związana z sukcesem inicjatywy One of Us pobudziła kontrreakcję, której jednym z efektów było powstanie All of Us. Nie ma podstaw, by twierdzić, że jej twórcy formalnie ogłosili kopiowanie nazwy ONE OF US, ale analogia nazw jest czytelna.

– Dla mnie jest w tym coś paradoksalnie budującego. Kiedy środowisko proaborcyjne organizuje się jako odpowiedź na sukces One of Us i działa pod nazwą tak wyraźnie do naszej nawiązującą, pokazuje to, że doskonale wie, z kim prowadzi ten spór. To znaczy, że nasza praca na poziomie europejskim została zauważona, a nasz głos w obronie życia naprawdę wybrzmiał. Możemy być z tego dumni – nie po to, by spocząć na laurach, ale by jeszcze mocniej czuć odpowiedzialność za dalszą obecność w Europie – mówi Jakub Bałtroszewicz.

Europejska Federacja ONE OF US poinformowała organizacje członkowskie, że All of Us i My Voice, My Choice planują wizyty w państwach członkowskich oraz rozmowy z politykami m.in. o wykorzystywaniu europejskich środków na dostęp do aborcji. Pierwsza zapowiedziana wizyta ma odbyć się we Włoszech 26-28 października 2026 r.

– To jest moment, w którym europejski ruch pro-life musi działać wspólnie. Nie wystarczy mówić o ochronie życia wyłącznie w granicach własnych państw. Jeżeli mechanizmy europejskie mają wpływać na możliwość finansowania aborcji ponad granicami, odpowiedź ruchu pro-life również musi mieć wymiar europejski – kończy Bałtroszewicz.

Źródła
[1] European Commission, Directorate-General for Justice and Consumers, odpowiedź do Tonio Borga / ONE OF US, znak Ares(2026)6484842, podpis elektroniczny 17 września 2026 r. (dokument przekazany przez Europejską Federację ONE OF US).
[2] Komisja Europejska, odpowiedź na europejską inicjatywę obywatelską „My Voice, My Choice: For Safe And Accessible Abortion”, 26 lutego 2026 r. Link do źródła
[3] Parlament Europejski, Komisja FEMM, projekt rezolucji dotyczącej ECI „My Voice, My Choice”, PE779.300v01-00; przypis do szacunku ok. 20 mln kobiet odnosi go do kobiet żyjących w Polsce i na Malcie. Link do źródła
[4] Parlament Europejski, rezolucja z 16 września 2026 r. „Gender inequalities in health, specifically as regards gender-specific conditions”, 2025/2074(INI), T10-0305/2026; oficjalne podsumowanie Legislative Observatory. Link do źródła
[5] Parlament Europejski, rezolucja z 17 grudnia 2025 r. w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice: For Safe and Accessible Abortion”, 2025/3007(RSP); oficjalne podsumowanie Legislative Observatory. Link do źródła
[6] France Diplomatie, „Joint Statement on International Safe Abortion Day”, 28 września 2026 r.; oświadczenie Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Islandii, Litwy, Luksemburga, Niderlandów, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji i Zjednoczonego Królestwa. Link do źródła
[7] Europejska Federacja ONE OF US, informacja do organizacji członkowskich z 2 października 2026 r. dotycząca planowanych działań sieci All of Us / My Voice My Choice, w tym wizyty we Włoszech 26–28 października 2026 r. (źródło wewnętrzne).
[8] Felipe G. Santos, Dorit Geva, „Populist strategy in the European parliament: How the anti-gender movement sabotaged deliberation about sexual health and reproductive rights”, European Journal of Cultural and Political Sociology, 9(4), 2022, s. 475–501. Autorzy wskazują, że mobilizacja związana z inicjatywą One of Us pobudziła kontrreakcję, której jednym z efektów było powstanie platformy All of Us. Link do źródła

You may also like

Facebook